Pozytywna klasa - do czego dążymy?

Na początku listopada pytałam kogo chcemy wychowywać? Pisałam wtedy o ważnych przekonaniach i umiejętnościach, które pomagają dzieciom odnieść sukces w szkole i w życiu.  Była to perspektywa  indywidualna dotycząca pojedynczego dziecka - co jemu się przyda, aby ten sukces osiągnąć?

Dzisiaj chciałabym, żebyśmy tę indywidualną perspektywę przekuli na perspektywę grupową, klasową:
Jaka powinna być grupa przedszkolna czy klasa, by kształtować u poszczególnych dzieci te umiejętności i przekonania, o których opowiadałam?
Co musi się w niej zadziać, byśmy wychowywali naszych podopiecznych na odpowiedzialnych i zaradnych obywateli, którzy budują swoje relacje na wzajemnym szacunku?


Pozytywna dyscyplina daje nam narzędzie, dzięki któremu możemy wypracowywać taką postawę i te umiejętności. Nazywa je SPOTKANIEM KLASOWYM (będę się posługiwać ta nazwą zarówno w stosunku do przedszkola, jak i do szkoły).

Kiedy pierwszy raz przeczytałam o spotkaniu klasowym, to od razu miałam dwa skojarzenia z naszego rodzimego podwórka.
Pierwsze dotyczy osoby Janusza Korczaka, który stawiał na dziecięcą samorządność - m. in. działalność dziecięcych sejmików, samorządów zakładowych i sądów koleżeńskich.
A drugie,  bliższe mi osobiście, to skojarzenie z narzędziem, którego nauczyło mnie harcerstwo - z Kręgiem Rady, który jest jedną z podstawowych form pracy z zuchami. I muszę powiedzieć, że idea  jest spójna. Jak to mawiają zuchy: "Wszystkie sprawy, wszystkie zwady, załatwiamy w Kręgu Rady" :) Do załatwiania spraw i sporów trzeba dodać jeszcze wzajemne docenianie się i planowanie działań i możemy mówić, że mamy Spotkanie Klasowe ;)

Spotkanie klasowe mają określoną strukturę - zawsze taką samą, choć nie to samo się będzie na nich działo:
  1. Komplementy i słowa docenienia.
  2. Weryfikacja poprzednich rozwiązań.
  3. Nowe punkty na planie. Dzieci mogą:
    - opowiedzieć o swoich uczuciach i zostać wysłuchanym;
    - przedyskutować sprawy bez naprawiania;
    - poprosić o pomoc w rozwiązaniu problemu.
  4. Planowanie.
Powiedziałabym jednak, że takie klasowe narady to taka wisienka na torcie. Zanim zaczniemy je z sukcesem organizować, razem z klasą potrzeba przećwiczyć i przygotować grunt.
Tym gruntem są:
  • klasowe umowy i ustalenia - wypracowane wspólnie z dziećmi;
  • obyczaje - na które się również wspólnie umawiamy;
  • sensowna i pożyteczna praca - na rzeczy klasy i szkoły (np. dyżury);
  • umiejętności z zakresu samoregulacji - świadomość własnych emocji i sposoby radzenia sobie z nimi;
  • umiejętności komunikacyjne;
  • wzajemny szacunek;
  • budowanie współpracy między dziećmi;
  • dawanie sobie nawzajem prawa do popełniania błędów i szukanie sposobów na ich naprawianie;
  • umiejętność dawania zachęty/dodawania odwagi;
  •  szacunek dla różnic między nami.
Na pewno przyda się na to wszystko trochę czasu, nim na dobre wystartujemy ze spotkaniami klasowymi... Muszę Wam powiedzieć, że doświadczyłam tego w tym roku, kiedy startowałam we wrześniu ze swoją zerówką w przedszkolu. Poczyniliśmy wszystkie ważne grupowe umowy i wydawało mi się, że możemy ruszać ze spotkaniami. Nazwaliśmy je Wspólnym Kręgiem.  Miałam takie poczucie, że "my tu sobie raz dwa zorganizujemy pozytywną dyscyplinę, nie zajmie nam to wiele czasu" ;). Życie zweryfikowało narzucone tempo. Jak się okazało, naprawdę potrzebne nam było najpierw przećwiczenie umiejętności, które potem wykorzystywaliśmy na Wspólnym Kręgu. Taki trening interpersonalny dla przedszkolaków :) Nawet teraz w dalszym ciągu jeszcze jesteśmy w takiej fazie, że nasze spotkania nie są jeszcze w pełni spotkaniami klasowymi.

Mam nadzieję, że udało mi się Was nieco zaciekawić tym tematem. Jeśli macie ochotę go pogłębić to zapraszam Was do lektury "Pozytywnej dyscypliny w klasie" i "Pozytywnej dyscypliny dla przedszkolaków" - tam jest więcej szczegółów na temat choćby struktury takiego spotkania. Za jakiś czas mam nadzieje podzielić się z Wami opowieścią z życia wziętą, o tym jak w Kangurowym Przedszkolu sześciolatki zasiadły do Wspólnego Kręgu. Jesteśmy już prawie u celu ;)

Grafika pochodzi ze strony Positive Discipline.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Co nam w głowie siedzi - czyli dwa słowa o trudnych emocjach

CZYTANKI: O królewnie, która chciała jeździć koparką